Manga a druga książka

Pierwszy spokojny weekend w tym miesiącu. Muszę wykorzystać ten wolny czas i napisać dwie nowe sceny do drugiej książki. Legenda Niedźwiedzi, tak nazywa się szkic, powstały w zeszłym roku. Połączenie opowiadania erotycznego i… mangi. Wyzwanie i najbardziej oczekiwany przeze mnie tekst. Dlatego zostanie dedykowany przyjaciółce, Magdzie, tak jak w przypadku części pierwszej, rozdział Fotografia, został dedykowany Edycie. Kolejna scena przyśniła mi się niegdyś. Rozbuduję ten sen i wstawię już na samym początku drugiej części eXst eXisteLegenda… ma za zadanie sprawdzić, na ile czytelnik jest w stanie zaufać osobie mówiącej w danym momencie dzieła. Nastąpi wytłumaczenie scen, w których nie wolno się pogubić.  Tylko jak tu się nie gubić w tekście o zabarwieniu erotycznym. Oficjalnie, praca nad k o n t y n u a c j ą Krwawego umysłu rozpoczęta! 6 czerwca 2013 roku, na dzień przed moimi urodzinami, opublikuję okładkę drugiej części. Choć nie chcę zdradzać treści z podjętych dziś prac, chciałem pochwalić się, że mogę w końcu powrócić do tworzenia.

Jeśli chodzi o mangę. Co z niej zostanie wykorzystane? Na pewno nie forma komiksu. Raczej mam na myśli wprowadzenie wojowników. Spełnią oni swą konkretną rolę w świecie, do którego z pozoru nie pasują.  Przypomnę sobie anime z dzieciństwa, obejrzę kilka odcinków. Chodzi mi między innymi o urok pierwszych odcinków Dragon Ball, a także motywy Rycerzy Zodiaku. Nie jest rzeczą nową, że motyw, choćby Bliźniąt, jest mi bardzo bliski. Jestem zodiakalnym Bliźniakiem, cała trylogia głęboko rozwija problem r o z d w o j e n i a. Najbardziej widoczne będzie to w części drugiej. Na zdjęciach często pojawiam się w dwóch osobach. To wszystko celowe. Myślę, że fotografie przygotowane do drugiej książki będą najważniejszymi, jakie kiedykolwiek stworzyłem. Już nie mogę się doczekać! Chciałbym jednak, by czytelnicy dobrze zrozumieli przekaz – tak zdjęć, jak i przede wszystkim treści książek.

Skąd pomysł na mangę, anime? Otóż, wspomnienia, które coraz częściej powracają – dzięki napotykaniu fotosów z seriali w sieci. Pamiętam pierwszą satelitę i RTL7, na którym oglądałem swoje ulubione bajki. Jak czekałem, jak pilnowałem odpowiedniej godziny. Pana, który zakładał antenę i powiedział, że niektóre będą tylko po niemiecku. Dziś jestem na anime za stary, nie wiem, czy odnalazłbym się w świecie tych najnowszych, ale d z i e c i ń s t w o to okres, w którym odbiera się świat zupełnie inaczej. Dziś Czy boisz się ciemności i Gęsia skórka (to już nie anime) raczej mnie bawią, niż jeżą włos na głowie. Pewnie motywy japońskich historii nie będą widoczne, potrzebna mi jedynie esencja, hasła, bo to one zostaną wcielone w świat eXst eXiste. Dodam, że chodzi o jeden rozdział, bo to także istotne. Legenda Niedźwiedzi znajdzie się w rozdziale dziesiątym Piwo dla niedźwiedzi. Wyobraźnia znów wrze.

Reklamy