ROZMOWA PIERWSZA: POCZĄTKI

ROZMOWA PIERWSZA: POCZĄTKI (o prologu)

rozpoczęta 12 lipca 2012 roku, kontynuowana w listopadzie 2013

ADRIAN: Zaczynamy? Spójrz na motto książki „Ucz się ze swoich snów, czego ci brakuje” (Wystan Hugh Auden). Brzmi jak pouczenie, ale dla głównego bohatera to jednak przekleństwo.

TOMEK: Skąd wziął się pomysł na serię? Co właściwie oznacza eXst eXiste?

ADRIAN: Pierwsze opowiadanie z serii eXst eXiste napisałem pod koniec 2007 roku, miało około ośmiu stron, nosiło tytuł Sen-o-tobie. Składało się z kilku wyjątkowych szczegółów, które z czasem miałem rozwijać. Miałem wtedy dziewięćdziesiąt stron innego projektu i szukałem sobie nowego materiału, takiego do druku. Byłem w liceum, w pierwszej klasie, napisałem opowiadanie, chcąc nakreślić krótkie losy młodych ludzi należących do tajnej organizacji, stowarzyszenia. Stworzyłem także postać mordercy. Jeden „krwawy umysł” miał decydować o losie pozostałych bohaterów. Pod tym pojęciem rozumiałem umysł chory. O nazwie serii napisałem w posłowiu książki, to takie zestawienie seks-egzystencja. Seks i życie, seks lub życie, seks a życie… chciałem odkryć, jak te pojęcia będą mi potrzebne w świecie Krwawego umysłu. 

TOMEK: Jestem pod wrażeniem, że podjąłeś się tak poważnego tematu, będąc jeszcze w liceum. Już w 2007 roku? To kawałek czasu, kilka lat… Chodzi mi o to, że wyznaczyłeś sobie cel i bardzo poważnie zająłeś się jego realizacją. To bardzo dojrzałe i przemyślane. Nieczęsto spotykane u osób w tak młodym wieku.

ADRIAN: Rodziło się sporo pomysłów, ale byłem zbyt młody. Byłem też tego świadomy. Wszystko notowałem, a teraz z tego korzystam. W pisaniu korzystasz z tego, z czego sam zostałeś zbudowany. Chciałem napisać powieść dla dorosłych.

TOMEK: Wiem, o czym mówisz… zakazy, tematy, których nie powinno się poruszać w tak młodym wieku, bo co ty możesz wiedzieć, nie poznałeś jeszcze dobrze życia.

ADRIAN: Dana książka zamyka pewne doświadczenia, umiejętności, przeżycia Autora, gdy zostaje wydana. Później człowiek rozwija się dalej. Jednak z czasem zapał u wielu słabnie. Życie dorosłych zdominowane jest pracą, która zasłania przyjemność tworzenia.

TOMEK: Przygotowywałeś zdjęcia. Miałeś autorską okładkę. Kiedy pojawi się oficjalna okładka?

ADRIAN: Zdjęcia to była zabawa, ale gdy bywały mocne, wtedy zabawa się kończyła, zaczynała refleksja. Okładki autorskie były, miały różne wersje. Dawały mi nutkę nadziei, że to, co robię jest prawdziwe i warte pracy, kontynuacji.  Inspirowały. Wkrótce ruszy przedsprzedaż z oficjalną okładką.

TOMEK: Książka zaczyna się od bardzo mocnego fragmentu. Czemu właśnie tak postanowiłeś? Myślę, że samo napisanie prologu kosztowało Cię wiele, wyobrażanie sobie konkretnych scen musiało być ciężkie. Prolog rozpoczyna się cytatem Johna Hogue’a, który uważam za istotny. To takie przypomnienie, że na świecie jest wiele zła, przemocy, panuje znieczulica społeczna.

ADRIAN: Lubię ten cytat,  jest o obojętności, ludzie są częścią większej całości, choć często o tym zapominają. Fragment „Ściany ciągnące się…” napisałem w 2009 roku, a późniejszy akapit „W powietrzu unosiła się…” jest młodszy, powstał w 2007. Dwa lata potrzebowałem, by złożyć wstęp. Oba teksty powstały oczywiście, jako alternatywne zakończenia historii, ale około 2010 roku zechciałem historię przestawić. Mając już sporo tekstu postanowiłem KU rozpocząć końcem.

TOMEK: Dlaczego właśnie tak?

ADRIAN: Pomyślałem, to takie proste i oczywiste… na początku była śmierć.

TOMEK: Sam opis jest bardzo mroczny, makabryczna scena, cztery wiszące ciała …

ADRIAN: Chciałem w trakcie pisania sprawić, aby czytelnik polubił tę historię, był ciekawy bohaterów, mając jednak świadomość, że niestety są już martwi.

TOMEK: Czytając ten opis zastanawiałem się nad tym, dlaczego ta zbrodnia miała miejsce, kim byli zabici, wyglądało mi to na rytualną zbrodnię, sposób, w jaki zostały powieszone ciała mówił jednoznacznie, że to miało coś pokazać, przerazić, może zmusić do refleksji. Nie mieściło mi się jednak w głowie, że jedna osoba mogła to wszystko tak sprawnie i szybko zrobić i mieć w sobie tyle siły. Wiedziałem jedno, ludzie, którzy tu zginęli, nie umarli bez powodu, ktoś ich za coś chciał ukarać, być może każdy z nich zasłużył sobie w inny sposób na to, co się stało. Jest mnóstwo pytań bez odpowiedzi, ale myślę, że z czasem, wszystko wyjdzie na jaw.

ADRIAN: Wiszące nad basenem ofiary z głowami pod wodą wymyśliłem wracając autobusem z liceum. To było przed drugą po południu, ale było mgliście i szaro. Zmęczony patrzyłem przez okno i wymyśliłem ten fragment. W domu od razu go spisałem, ponieważ uznałem za cenny i poruszający. Kolejny opis, już wewnątrz siedziby eXeX, jest z 2007 roku.

TOMEK: Pierwszy narrator, Daniel, który w książce dochodzi do głosu głównie na początku i na końcu, uważa, że zobaczył dzieło samego diabła. Zastanawia się też, dlaczego morderca darował mu życie?

ADRIAN: Znaleźć się pod powierzchnią wody i nie dostać powietrza. Okropne! Narrator relacjonuje, że zna ofiary. Niestety odpowiedź na twoje pytanie pojawi się w drugiej części trylogii. Sporo dziś powiedziałem. Zawsze byłem przekonany, że to, co zapiszę już tam zostaje i ja jestem ponad tym. I mogę dalej pisać okropności, bo mnie nie dotyczą. Bohater dostaje przyzwolenie na pewne zachowania od Autora – stwarzał sobie rzeczywistość już jakby beze mnie.

TOMEK: Pisanie odbiera trosk, złych emocji? Możesz wyrazić swoje myśli, przelać je na papier, wyrzucić z siebie. Zostawić tam.

ADRIAN: Niektórzy myślą, że to rozrywka i przyjemność. Nie zawsze. Pragnąłem skończyć tę książkę. To dopiero przedsmak, więc chciałbym spytać, czy dalej cię to interesuje?

TOMEK: Oczywiście, że tak. To dla mnie coś nowego, chciałbym, aby efekt był zadowalający i bym sam poczuł satysfakcję. Postaram się, żeby tak było i cieszę się, że możemy pracować nad Rozmowami z krwawym umysłem.

ROZMOWA DRUGA: 7 grudnia 2013 (o rozdziale pierwszym)

ROZMOWY Z KRWAWYM UMYSŁEM 2013/2014 – pierwszy projekt promocyjny ukazujący etapy powstawania książki “Krwawy umysł” (2008-2013), pierwszej części trylogii eXst eXiste. Zainicjowany przez Autora, współtworzony z Przyjaciółmi. Udostępniony zostanie w trzynastu częściach na blogu serii od 30 listopada 2013. 

Reklamy