ROZMOWA SIÓDMA: KOGO OBSERWUJE KRWAWY UMYSŁ

ROZMOWA SIÓDMA: KOGO OBSERWUJE KRWAWY UMYSŁ (o części ELITA, rozdziały 7-9)

TOMEK: Przekraczanie granic, o których jest mowa we wstępie do rozdziału siódmego Książęce przyzwyczajenia, można rozumieć jako ryzykowne zapuszczanie się w mroczne rejony ludzkiej psychiki. Czym jest przekroczenie dla Tristana?

ADRIAN: Odejściem od normy, złamaniem zasad, koniecznością i czymś kuszącym. Zakłada powrót, liczy, że nie będzie osamotniony. Po lekturze Krwawego umysłu, do tego momentu, wiemy już, że wyobraźnia i używki to najlepsze przyjaciółki narratora. Wyobrażeniom i marom chce nadać sens w „realnym świecie”.

TOMEK: Dlaczego Tristan, zwiedzając z Oliwerem fabrykę, opisuje kobiety tam pracujące, zauważając tylko ich nieatrakcyjność? Wspomina lata młodzieńcze, kiedy pracował w podobnym miejscu. Co ma na myśli, mówiąc, że wygląd nie ma znaczenia? Teraz czy wtedy? Czy jego sposób postrzegania to wynik zniewolenia pewnymi przyjemnościami?

ADRIAN: Można powiedzieć, że seks to szczyt w hierarchii wartości Tristana. Faktycznie, widzi i opisuje tylko kobiety w miejscu, w którym wygląd i seksualność nie mają znaczenia. Jednak jest to dla niego niezrozumiałe, nie ma w jego refleksji dojrzałości, jakiej byśmy po nim oczekiwali. Znajdujemy się w konstruktywistycznej zamkniętej budowli (klatce), która „była wyzbyta wszelkich pozytywnych emocji” (strona 116). W cytacie wyraża niezadowolenie, ponieważ wszystko kojarzy mu się z przyjemnością seksualną. Tristan zdaje sobie sprawę, czym ta praca dla tych kobiet jest. Mogą sobie bez niej nie poradzić, choć czyni im więcej niedobrego, dlatego pozornie staje w ich obronie. Czuje się już wolny od tego, ale nie pozwala wyzwolić innych. W słownictwie (paskudna morda, odwalić coś) pobrzmiewają młodzieńcze emocje.

TOMEK: W rozdziale tym zaobserwowałem także nienaturalne zachowanie Gregory’ego (na przykładzie sceny po pobiciu na uczelni, a także potem, podczas rozmowy w trakcie spotkania z Markiem). Myślę, że stąd tytuł Książęce przyzwyczajenia.

ADRIAN: Tak, Gregory jest księciem dzikusów. (śmiech)

TOMEK: Kontynuując omawianie ELITY, dowiedziałem się z niej kilku szczegółów o eXeX. Pamiętasz, kiedy zrodził się pomysł na stowarzyszenie? Prawie każdy członek, o którym jest mowa, jest na swój sposób wpływowy, zamożny. Używasz słów, które to podkreślają, postaci barwne, ale i uwznioślone w pewien sposób (czego przykładem może być to, jak Tristan sam o sobie mówi –  jest żywą legendą, ikoną świata literackiego). To celowy zabieg? Skąd pomysł na takie przestawienie bohaterów?

ADRIAN: Oczywiście, że to hiperbola, momentami postaci stają się surrealistyczne. Stowarzyszenie powstało w roku 2007 na kartach Sen-o-tobii (więcej o opowiadaniu przeczytasz w Rozmowie pierwszej). Niektóre fragmenty z rozdziału dziewiątego Dom bez adresu pochodzą natomiast z lat 2004-2007, zatem nie powstały pierwotnie z myślą o KU. Pisałem je w gimnazjum.

TOMEK: Wcześniej można było zauważyć, jak Tristan wyśmiewa życie erotyczne Oliwera, ale inaczej traktuje Gregory’ego. Nie szydzi sobie z niego. Ma problem z „przeskanowaniem” go. Sądzę, że tak naprawdę niewiele wie o życiu intymnym obydwu i konfabuluje na ten temat. W ten sposób sam przed sobą może się usprawiedliwić i uznać że to, co myśli jest prawdziwe .

ADRIAN: Jeśli za wiarygodne świadectwo uznaje swoje zapiski to masz całkowitą rację. Czytelnik też z reguły wierzy narratorowi, bo tylko on daje mu swój świat. Tristan ma problem z „przeskanowaniem” Gregory’ego, bo ten jest aseksualny. Co zabawne, to skanowanie nie dotyczy tylko seksualności, ale w ogóle myśli. Tristan przyznaje się, że ma z tym problem, choć jako narrator i pisarz mógłby dopowiedzieć wiele więcej. Pewne decyzje podejmuje zawsze także czytelnik.

TOMEK: Jest jeszcze coś intrygującego, na co zwróciłem uwagę. Tristan stwierdził, że „dziewictwo to najgorsze paskudztwo krążące pod nogami człowieka” (strona 119). O Gregorym (strona 148) mówił: dziwny, aseksualny, podkreślając, że słowem „dziwny” można opisać każdy fragment jego ciała i umysłu. Wspominał też, cytuję: „o jego paskudnym kocie (…) [który] swobodnie plątał się pod nogami.” Dalej, czytając słowa „Do pewnego momentu PYŁ nie jest szkodliwy (…) Niektórzy właściciele szczycą się jego długoletnim posiadaniem” dotarło do mnie, że te zdania są bardzo podobne i tak naprawdę opisują jedno. Przyznam, że za pierwszym razem, czytając Krwawy umysł, nie zauważyłem tego; dopiero teraz.

ADRIAN: Pył, kot Gregory’ego, to faktycznie alegoria dziewictwa, czystości. Jest towarzyszem swojego pana, który jest prawiczkiem. Czy wszyscy bohaterowie faktycznie gardzą kotem, czują do niego taki wstręt? Czy kot w książce towarzyszy bohaterom, czy jest tylko wymysłem narratora, ubarwieniem historii? Warto pamiętać, kim jest narrator. Niekiedy zauważamy podteksty erotyczne tam, gdzie ich nie ma. Krwawy umysł i seks egzystencja to jednak nie tylko perwersyjne opisy. Na stronie 140. Oliwer wymienia Gregory’emu Realitów. Pięć pierwszych nazwisk może kojarzyć się ze słownictwem erotycznym.

TOMEK: Na koniec jeszcze jedno pytanie. Dlaczego Realici nie zrezygnowali z „chrztu”? Dlaczego miejscem rytuału nie jest siedziba eXst eXiste, tylko las?

ADRIAN: To takie chłopięce ognisko zakrapiane alkoholem. Myślę, że wprowadza aurę tajemniczości, dla Gregory’ego tym bardziej, ponieważ od tego momentu staje się częścią eXeX, zrywa z nieporadnością (piją z jego dłoni).

ROZMOWA ÓSMA: 6 kwietnia 2014.

ROZMOWY Z KRWAWYM UMYSŁEM 2013/2014 –  projekt promocyjny ukazujący etapy powstawania książki Krwawy umysł (2008-2013), pierwszej części trylogii eXst eXiste. Zainicjowany przez Autora, współtworzony z Przyjaciółmi. Udostępniony zostanie w trzynastu częściach na blogu serii i w Notesie Autora.

Reklamy