ROZMOWA DZIESIĄTA: KOBIETY KRWAWEGO UMYSŁU

adeq2
© adeQ 2014 (2011)

ROZMOWA DZIESIĄTA: KOBIETY KRWAWEGO UMYSŁU (o części DROGI, rozdziały 14. i 15.)

EDYTA: Zastanawiałam się dlaczego zatytułowałeś tę część książki DROGI. Myślę, że to odpowiedni tytuł. Dla mnie to drogi, którymi podąża ludzki umysł.

ADRIAN: Z kilku powodów, segmenty pojawiły się z końcem pisania Krwawego umysłu. Na wzór pomysłu z Imienia Kruka (drugiej części, do której miałem już sporo materiałów), dodałem je tuż przed wydaniem książki. Wyrastają z treści rozdziałów. Nawiązują do „podróży” Tristana, ale i wyborów.

EDYTA: Tak, jak większość ludzi każdego dnia przeskakuje z łatwością pomiędzy różnymi ścieżkami swojego umysłu, swoich myśli.

ADRIAN: Drogi kojarzą się z pewną niewiadomą, ponieważ nie mamy do czynienia z jedną, konkretną drogą.

EDYTA: Przeskakujesz w rozdziałach Nagi książę i Fotografia z jednej skrajności na drugą. Bardzo łatwo przechodzisz od boskości do tego, co ludzkie, od religii do erotyki, od opisów natury do opisów wnętrz, od uniesień do spraw przyziemnych.

ADRIAN: Od najmłodszych lat jesteśmy czegoś uczeni, w przyszłości mamy narzędzia, by poddać to krytyce lub żyć tym głębiej, etc. Nie mogę rozdzierać człowieka na kawałki, na tego, dla którego ważna jest seksualność i tego, dla którego liczy się wiara, duchowieństwo. Człowiek nie jest prostą konstrukcją. Jesteśmy zbudowani z kilku warstw, które narastają latami.

EDYTA: Dlaczego przy opisywaniu wyglądu Gregory’ego opierałeś się na staropolskim tekście oddającym urok Matki Boskiej? Znowu widzę tu połączenie przeciwności (mężczyzna – kobieta, sacrumprofanum). To jeden z bardziej zaskakujących opisów, i w formie, i w treści. Zaskoczenie jest jeszcze większe po przeczytaniu przypisu.

ADRIAN: Gregory to postać specyficzna. Na studiach musiałem czytać fragmenty Chrestomatii staropolskiej, ten konkretny tekst mi się bardzo podobał. Uznałem, że Gregory musi mieć pierwiastek kobiecy. Dlaczego aż tak? Opis staropolski był wspaniały, szczególnie interesujące wydały mi się kolory i kształty poszczególnych części ciała. Gregory to najdziwniejsza z postaci, ale jego inność nie powinna kojarzyć się z czymś negatywnym.

EDYTA: Opis Gregory’ego jest wspaniały! Zachwycił mnie swoją odmiennością, ale bezpośrednio po tym opisie wrzucasz czytelnika do innego świata. Opowiadasz o tworzeniu teledysku. I to teledysku specyficznego, obrazoburczego, perwersyjnego nawet. Czytając ten fragment miałam przed oczami dwie znane postaci show-businessu, Madonnę i Lady GaGę. Czy to na ich klipach wzorowałeś powstające wideo Daniela?

ADRIAN: Obie w popkulturze są ważne. Ślady Madonny są w Krwawym umyśle, kiedy na początku w R bohater zatrzymuje się, by posłuchać kobiecego głosu, który śpiewa o czekaniu na kogoś, mam na myśli mój ulubiony utwór artystki, który nie był singlem, mianowicie Waiting z albumu Erotica (1992, Maverick). Pod koniec są dwa fragmenty, w których wspomina się jej imię – bohater słucha jej w radiu. Inny fragment jest w Naszej Małej Złotej Piramidzie. Obie są kreatywne i obie są twarzą dzisiejszego popu. Inspiracja jest jednak raczej hasłowa – sukces, kontrowersyjność, efekt; nie powielam pomysłów artystek.

EDYTA: Tak, dokładnie. W rozdziale Nagi książę Oliwer podejmuje zaskakującą decyzję. Dlaczego zachowuje się jak dyktator? Dlaczego z nikim nie konsultuje decyzji, nikomu jej nie tłumaczy?

ADRIAN: Myślę, że odpowiedź na to pytanie jest w poprzednich rozdziałach, jest wyjątkowy, zapracowany, ma wiele na głowie. Czuje się wyjątkowy. Czuje się tam najważniejszy.

EDYTA: Owszem, czuje się najważniejszy, ale takim postępowaniem narusza w pewien sposób nić przyjaźni, która łączy go z pozostałymi członkami stowarzyszenia. Chociażby ze względu na wagę tej właśnie decyzji.

ADRIAN: Lubisz Oliwera? Ja niespecjalnie i takie wrażenie miał sprawiać, jest nieobliczalny. Zaślepiony ideami. W ideach zawsze znika gdzieś sam człowiek, nawet jeśli są one związane z jego interesem.

EDYTA: Nie, nie mogę powiedzieć, że go lubię. Za to ogromnie ujął mnie Gregory słowami: ”Jesteście jego przyjaciółmi. Musicie to okazać” (strona 224).

ADRIAN: To dość dziwne. Sam nie wiem, czemu akurat on to mówi. On nie ma prawdziwego przyjaciela, choć powoli to się zmieni, gdy Tristan zechce się z nim zaprzyjaźnić. Czasem taki głos jest potrzebny, nie jest w centrum, ale dobiega gdzieś zza ściany.

EDYTA: Nie wydaje Ci się, że w tym momencie Gregory poprzez swoje słowa udowadnia, że jest bardziej wrażliwy i dojrzały niż przewodniczący eXeX?

ADRIAN: Tak… ma wiele czasu na rozmyślanie, w samotni. Wychodzi do ludzi. Podoba mu się to.

EDYTA: Przeplatanie dróg trwa. Zaraz po słowach Gregory’ego przechodzisz do opisów. O ile rozumiem metaforę zachodu słońca, o tyle nie jestem pewna, czemu dokładnie ma służyć opis biblioteki Oliwera.

ADRIAN: Jest wspaniała! Oni czytają, kochają książki i ich biblioteki są imponujące. Oliwer schowa w biblioteczce ΔDQ coś ważnego.

EDYTA: Zgadzam się, że jest wspaniała i przemawia do mnie jako do nieuleczalnej romantyczki.

ADRIAN: Biblioteki w Krwawym umyśle mają zachwycać konstrukcją, chciałbym mieć choć jedną z nich w domu.

EDYTA: Co rusz napotykamy w DROGACH twoje literackie inspiracje. Opowiedz, skąd nawiązanie do Okrętu błaznów?

ADRIAN: Chodzi o strony 233-235, które przedstawiają narkotyczną wizję Tristana. Kokania to kraina lenistwa, obżarstwa, świata poza granicami eXeX, refleksja.

EDYTA: Jest tu jedno zdanie, które pięknie podsumowuje zasady naszego świata: „Głupi dociera dalej” (strona 234).

ADRIAN: Można to różnie interpretować, tak myślę.

EDYTA: Dla mnie to kwintesencja współczesności. Głupi nie mają hamulców, a wokoło sporo takich głupich, którzy przyklaskują głupocie innych.

ADRIAN: POP – Krwawy umysł. POP ANTYCHRYST.

EDYTA: Czyli rozumiesz, co mam na myśli?

ADRIAN: Tak. Krwawy umysł to też pop. Bagno popu. Co o tym myślisz?

EDYTA: Great minds think alike.

ADRIAN: Widoczne jest przesłanie, czy tylko fajerwerki?

EDYTA: KU zawiera niejedno przesłanie!

ADRIAN: Racja.

EDYTA: Przecież stronę dalej są następne ważkie słowa. Znowu zacytuję: „Pod żadnym pozorem nie wolno człowiekowi czynić krzywdy. JESTEŚMY ŹLI. Stale musimy się powstrzymywać” (strona 235).

ADRIAN: Na ironię, wyjątkowe słowa mordercy. Bardzo zastanawiające. Jakby nerwowo chciał się do nich przekonać.

EDYTA: W tych przemyśleniach bohaterów są zawarte twoje własne przemyślenia, widzenie świata, fascynacje, inspiracje, spostrzeżenia. Znamy się przecież już kilka lat.

ADRIAN: To prawda.

EDYTA: Nie przekazujesz nam – czytelnikom – spostrzeżeń, które byłyby diametralnie różne od twoich. W wielu ważnych fragmentach przebija przez bohaterów twoja dusza i twoja mądrość w pojmowaniu świata.

ADRIAN: Oj, za trzy tygodnie skończę dwadzieścia trzy lata.

EDYTA: Właśnie! Tymczasem piszesz, jakbyś był dwadzieścia lat starszy! Czy nie wydaje Ci się, że każdego z głównych bohaterów obdarowałeś jakimś kawałeczkiem siebie?

ADRIAN: To książka o rozdwojeniu, potrojeniu. Wszyscy jesteśmy podobni. Emocje są identyczne, historie różne. Być może książka jest niebanalna, ponieważ te przemyślenia pojawiają się w trudnych chwilach, ciężkich. W momentach, w których nie mogę ich potraktować niedbale.

EDYTA: Pamiętasz, jak powstał początkowy fragment Fotografii?

ADRIAN: Tak! Był od początku dedykowany tobie i pisany nawet jako osobne opowiadanie. Powstał dość dawno, nie sprecyzuję daty.

EDYTA: Tym razem bohater nie bierze czynnego udziału w tym, co się dzieje. Przynajmniej do czasu.

ADRIAN: Wojeryzm, voyeuryzm, rodzaj parafilii – podglądactwo. Zazdroszczę mu.

EDYTA: Czego mu zazdrościsz?

ADRIAN: Sytuacji ekstremalnych.

EDYTA: Zwykle ludzie wolą brać w czymś takim udział, a nie tylko być widownią.

ADRIAN: Ja bym się dołączył, on był nieśmiały.

EDYTA: Współczuję mu. Dochodzimy do centralnej sceny rozdziału, z udziałem innej kobiety. Nagły przeskok – od romantyzmu do pornografii.  Główni bohaterowie KU to mężczyźni. Kobiety zostały sprowadzone tylko do postaci epizodycznych. Czym zostało to podyktowane?

ADRIAN: Świat KU miał być światem patriarchatu, który sobie nie radzi. Kobiety w książce to często ofiary. Tristan je obserwuje, wspomina o nich. W Fotografii dręczy kobietę już bez refleksji. Jakby przyjął złe wzorce. Przyswoił je, nie widzi w tym nic złego.

EDYTA: To ty kierujesz swoimi bohaterami. Co chciałeś pokazać przez przypisanie kobietom roli ofiar bezmyślnych mężczyzn?

ADRIAN: Zmianę. Akcja książki to zmierzch lat dziewięćdziesiątych. Pożegnanie pewnego ładu, kompleksów i stereotypów. Mamy dziś inne czasy, kobiety walczą o swoje, walczą inaczej. Oczywiście nie wszystkie kobiety to ofiary, niekiedy mężczyźni są ofiarami kobiet, nie znoszę uogólniać, ale polityka daje niekiedy jasne sygnały, że w Polsce jest z tym różnie. Wiele rzeczy zostaje w pamięci, obserwowanych, utrwalam je pod fikcyjną kołderką. Zatem segment DROGI to także wskazówka, ile przed nami.

EDYTA: Alegorią kobiety w KU i jej roli jest dla mnie fragment rozdziału Nagi książę, a mówiąc bardziej precyzyjnie – znów opis teledysku Daniela Rossera i jego tron… Zgadzasz się ze mną?

ADRIAN: Tak, to jedna z przesłanek. To nie tylko podległość. Pamiętasz scenę podglądania pary kochającej się na plaży? To kobieta płacze przy pożegnalnym seksie. Jej zależy. To przykry fragment.

EDYTA: Kobieta płacze, a co robi mężczyzna?

ADRIAN: Nic, dla niego koniec jest oczywisty, spełnia jej ostatnie życzenie. Tristan jest w związku, wspominam o tym dwukrotnie (sceny pod prysznicem – pierwsza na stronach 26-27, druga na stronach 248-249) i w żadnym momencie nie zdradzam płci. Czytelnik ma zadecydować o płci. Wiadomo, że bohater jest biseksualny. Nie wierzy w związki, ani w ich pomyślność. Kłania się seks-egzystencja.

EDYTA: Przykre to bardzo. Nie widzę w KU żadnego szczęśliwego związku.

ADRIAN: Pigułka pesymizmu, reakcja na to, co złe. Kolejna część ma być jak Czyściec, ostatnia niczym Raj. Nie zaserwuję tego samego. W drugiej części mam fantastyczną postać kobiecą. Jestem z tej kreacji zadowolony. Mam nadzieję, że się spodoba. Na premierę poczekamy do przyszłego roku.

EDYTA: Miałam zapytać, czy planujesz wprowadzić jakąś postać kobiecą, która byłaby bardziej znacząca.

ADRIAN: Początkowo planowałem stworzyć trylogię, która miałaby się pojawić po eXeX z lożą żeńską w roli głównej, ponieważ po lekturze Krwawego umysłu wiadomo, że trzecie pokolenie zostało prawie w całości wymordowane. Plany jednak się zmieniły, ponieważ mam rozpoczętych kilka innych książek. Ale są kobiety, które w eXeX jeszcze się pojawią i wstrząsną tym światem.

EDYTA: Uff!

ADRIAN: Zauważ jednak, kto ginie w książce.

EDYTA: Giną mężczyźni, łącznie z tym zagryzionym przez dziewczynę (będącą pod wpływem narkotyków).

ADRIAN: Tak. Cały porządek zostaje naruszony. Przez całą książkę fantazyjnie dodaję im zasług, sławy, poważania. Krwawy umysł jest feministą? Może ma w tym jakiś cel. Może działa na czyjeś polecenie, jest zmuszony lub jego umysł jest pod kontrolą? Z końcem książki wypowiada słowa w swojej obronie, ale to tylko strzępki. Prawdziwej spowiedzi dokona w rozdziale Wywiad w domu głupich w Imieniu Kruka.

EDYTA: Dziękuję.

ADRIAN: To ja dziękuję.

 

ROZMOWA JEDENASTA: 31 maja 2014.

ROZMOWY Z KRWAWYM UMYSŁEM 2013/2014 –  projekt promocyjny ukazujący etapy powstawania książki Krwawy umysł (2008-2013), pierwszej części trylogii eXst eXiste. Zainicjowany przez Autora, współtworzony z Przyjaciółmi. Udostępniony zostanie w trzynastu częściach na blogu serii i w Notesie Autora.

Reklamy