ROZMOWA JEDENASTA: SPOWIEDŹ KRWAWEGO UMYSŁU

ROZMOWA JEDENASTA: SPOWIEDŹ KRWAWEGO UMYSŁU (NASZA MAŁA ZŁOTA PIRAMIDA/ BESTIA)

ADRIAN: Naszą Małą Złotą Piramidą Tristan Roance, kontrowersyjny pisarz i mieszkaniec Aparash Ballar Roance 1, nazywa wiejski kościółek, napotkany na swej drodze, podczas wędrówki w niesprecyzowanej przeszłości. Wydarzenie to miało jednak miejsce przed zbrodnią wymierzoną trzeciemu pokoleniu eXst eXiste. To ostatni świeży powiew powietrza, nieodosobniony jednak od problemów. Bohater odrzuca to, co zna. Nie oddziela tego, co chrześcijańskie od tego, co pogańskie.  Kończy się segment DROGI,  aby ustąpić BESTII. Wybory zostały podjęte.

TOMEK: Tristan wchodzi do środka z uśmiechem. Skąd takie zachowanie?

ADRIAN: Kpi sobie z tego, że i tę przestrzeń decyduje się nawiedzić. Nie czuje ograniczeń…

TOMEK: Zdaje się, że jest w dobrym humorze, ma ochotę na flirt, zwraca uwagę na młodego księdza. Czemu akurat w takim miejscu jak kościół? To trochę dziwne i zabawne.

ADRIAN: Zabawne… być może dla Tristana. Dla człowieka, któremu nic nie brakuje i w gruncie rzeczy niewiele ma do stracenia. Prawdopodobnie, nawet jeśli ten ksiądz nie jest gejem, jest to dla niego mniej zabawne. Na odpowiedź, czy Tristan dostanie to, czego pragnie poczekamy do drugiej części. Ten fragment jednak przypomina, że ksiądz to także człowiek, ma więc swoją seksualność. Ten motyw wróci w segmencie EGZORCYZM (Imię Kruka).

TOMEK: Potem widzą się już tylko w klubie R. Tristan zapomina o swoich kochankach, dziewczynach i odczuwa potrzebę bliższego kontaktu z mężczyzną, przyznając się tym samym do swojej słabości – uzależnienia od seksu. Dodatkowo nabiera pewności, że między nimi dojdzie do czegoś więcej:

Wychodząc, szepnął mi do ucha drżącym głosem, że nie jest tym, za kogo go mam. Byłem w domu! Kłamstwo rozeszło się z ciepłym oddechem po małżowinie usznej. Wszystko inne jest już tylko kwestią czasu (strony 246-247).

ADRIAN: Tristan dobrze trafił. Tylko niewłaściwie się za to zabrał, bo dla tego młodego księdza to podwójny problem. Masz rację, że sam się nakręca. Niedawno podobne uzależnienie widziałem w filmie Wstyd z 2011 w reż. Stevego McQueena z Michaelem Fassbenderem w roli głównej. Ten tekst (Nasza Mała Złota Piramida) balansuje między przyjemnością, zakazanym owocem i konsekwencjami, problemami. Był składany, ale powstał w całości w roku 2013.

Chciałbym być jego pocieszeniem. Mam ku temu zapędy. Nie mogę żyć bez patrzenia na piękne ciało. Kategoria płci blednie. Chcę dotknąć (strona 246).

TOMEK: Fragment o „tajemnicy skrzypiącej ambony” (strona 247) jest jednym z najbardziej szokujących w książce.

ADRIAN: Tristan jest nieprzewidywalny. To nie tylko świetny obserwator, ma także nieograniczoną wyobraźnię. Czasem, jeśli coś jest dla nas niewiadome, nieodkryte, dopowiadamy sobie, czym jest, nie znając tego. On tutaj posuwa się do bluźnierczej fantazji. To trzeba przeczytać.

TOMEK: Co miałeś na myśli opisując parę kochającą się na plaży? Chodzi mi o słowa: „Zmiany są z życiu bardzo potrzebne. Człowiek zmieniający i zamieniający ludzi decyduje się na krok do przodu” (strona 248).

ADRIAN: Tristan w zmianach widzi pewną konieczność. Podkreśla, że zmienia się jako człowiek, kształtuje swoje otoczenie, ale i wybór bliskich osób ma znaczenie. Wszystko i każdy w jego życiu  ma swój czas.

TOMEK: Czy piramidę w tytule można odnieść także do stosu ciał, o których narrator wspomina na 247. stronie?

ADRIAN: Pewnie tak, zależy, co kto sobie wyobrazi, zamykając oczy. To może być piramida ciał martwych i żywych, jak i pole myśli, wyobraźni o konkretnym kształcie. Żart lub refleksja, jak kto woli. Jeśli kształt to i ograniczenie, bariera.

TOMEK: Podobało mi się, kiedy Tristan nagle zwrócił się do czytelnika. Skąd ten pomysł?

Gdy się położysz, skonstruuj w głowie erotyczny plac zabaw. Wymyśl gry i zabawy. I zaproś znajomych. Dla zabawy, dla radości, dla uśmiechu. Już! (strona 246)

ADRIAN: Tristan cały czas do nas przemawia.

TOMEK: Bawisz się słowami, porównując męski narząd płciowy do broni, a wystrzał z broni do szczytowania. Jednak scena opisana w humorystyczny sposób nie jest do końca zabawna, opowiada o rozstaniu; zakończeniu związku, który nie miał sensu. Czy ten fragment powstał w tym samym czasie,  co intymna scena pod prysznicem (ze strony 27)? Czy wróciłeś do niego?

ADRIAN: Powstały w różnym czasie. Te sytuacje są jednak podobne, ale nie tylko dlatego, że mają miejsce w łazience. Tristan nie potrafi wytrzymać w związku. Nie udaje mu się – zrywa. Nie bez powodu też jego ostatni raz wygląda jak morderstwo. Seks źródłem cierpień.

TOMEK: „Wielu ludzi lęka się przyjemności. Ja jestem Przyjemność” (strona 250).

© adeQ 2014 (2010)
© adeQ 2014 (2010)

ADRIAN: To gruba kreska, którą zakreśla szczyt swojej hierarchii wartości. Warto zaznaczyć, że to wszystko, co się w nim dzieje jest także związane z wyjątkowym samouwielbieniem (skrajnym).

TOMEK: Czy Tristan celowo chciał wywołać u Gregory’ego przerażenie pokazując mu obraz? Co chciał osiągnąć wywołując u niego takie emocje, nocne koszmary? Mógłbyś opowiedzieć o samym obrazie? Kiedy i w jakich okolicznościach go wymyśliłeś?

ADRIAN: Zainspirowała mnie pewna historia nawiedzonego obrazu The Hands Resist Him, dzieła Billa Stonehama z 1972 roku (by zrozumieć, dlaczego, warto sobie ten obraz odszukać). Wydało mi się to niezwykle interesujące, choć mam do tego typu spraw chłodne podejście. Niemniej publikacja książki wiązała się ze zrezygnowaniem z okładki mojego projektu, która przedstawiała pierwotnie bladego chłopca bez oczu z czerwoną poświatą. Wykorzystałem to jako obraz, który zaszkodził jednemu z bohaterów. Dla Tristana reakcja Gregory’ego była zaskoczeniem.

TOMEK: Jaki był Błąd Gregory’ego (tytuł rozdziału szesnastego)?

ADRIAN: Ocknął się i odezwał, przez co zginął.

TOMEK: Czy opis sceny inicjacyjnej, jak mniemam, w siedzibie eXst eXiste, na której prawie wszyscy piją napój z kociołka, powstał w tym samym czasie, co prolog?

ADRIAN: Nie, ta scena powstała później. Masz rację, że chodzi o chrzest kolejnego Reality.

TOMEK: Co cię zainspirowało do napisania utworu Delikatnie i dlaczego znalazł się on akurat w tym miejscu?

Krwawy umysł, fragment
Krwawy umysł, fragment

ADRIAN: Pierwotnie planowany był do książki Imię Kruka. Przedstawiłem go jednak wcześniej, ponieważ znajdował się już w sieci. To sadomasochistyczny wierszyk, bardzo go lubię (Zabijaj mnie delikatnie…).

TOMEK: Czytając scenę śmierci Agamemnona (strony 266-267) dostrzegłem duże podobieństwo do sceny rozbicia się statku o górę lodową. Skąd pomysł, aby właśnie tak opisać tę scenę?

ADRIAN: Bohater uderza jak RMS Titanic (1912), tonie jak słynny transatlantyk, nawet jego ciało pęka. Była we mnie fascynacja tą tragiczną historią. Wobec pewnych zjawisk nawet giganci są bezradni…

TOMEK: To chyba wszystko?

ADRIAN: Więcej grzechów nie pamiętam.

 

ROZMOWA DWUNASTA: 2 sierpnia 2014.

ROZMOWY Z KRWAWYM UMYSŁEM 2013/2014 –  projekt promocyjny ukazujący etapy powstawania książki Krwawy umysł (2008-2013), pierwszej części trylogii eXst eXiste. Zainicjowany przez Autora, współtworzony z Przyjaciółmi. Udostępniony zostanie w trzynastu częściach na blogu serii i w Notesie Autora.

Reklamy